RSS

Category Archives: Motywacja dziecka do nauki

Nadzieja dla wrażliwych indywidualistów – prawdy i mity nt. edukacji domowej w Polsce

Kiedy twoje dziecko wraca zdołowane do domu, bo słyszy od nauczyciela : „zamknij buzię”, „dzwonek jest dla nauczyciela nie dla ucznia”,” albo ty mnie wykończysz, albo ja cię wykończę”, a do dziecka które ma dysleksję mówi : „ty analfebeto”, jako rodzic miałbyś pełne prawo zastanowić się czy nie zabrać z tej szkoły swojego dziecka. Natychmiast.

Te przykłady nie są czymś powszechnym, ale zdarzają się w Polskiej szkole. Inne problemy, z którymi uczeń się styka, będące nie tylko winą nauczycieli , ale całego systemu sprawiają, że dla wielu dzieci zwykła szkoła oznacza codzienny, olbrzymi stres. Inne, choć odporniejsze – po prostu nie nadają się do nauki w dużej , „znormalizowanej”grupie. Dlatego coraz częściej rodzice decydują się na samodzielne uczenie swoich dzieci w domu.

Więcej…

 

Tagi: , , , ,

Gdy dziecko myśli obrazami

Dlaczego tak często, dzieci z wielką wyobraźnią, twórcze i wrażliwe, nie radzą sobie w szkole?
Przyczyna leży w sposobie w jaki ich mózg przetwarza informacje. Istnieją dwa sposoby myślenia, zarówno u dzieci, jak u dorosłych: myślenie werbalne i niewerbalne. Żaden z tych stylów nie wpływa na inteligencję dziecka. To po prostu różnica w uczeniu się i myśleniu. Niestety dzieci myślące obrazami kiepsko radzą w naszym systemie edukacji.
Aby im pomóc….Więcej…

 

Tagi: , , , , , ,

Kreskówki robią wodę z mózgu

http://mem.waw.pl/images/artykuly/dlaczego%20tv%20wypara%20ksiazki.jpgJeśli myślisz, że sytuacja jest opanowana bo obiad się właśnie  gotuje, w domu posprzątane, pociecha spokojnie siedzi przed telewizorem , a Ty wreszcie masz chwilę dla siebie – oto sielanka zapowiadająca początek kłopotów. Więcej…

 

Tagi: , , , , , ,

Dlaczego Azjaci nie mają ADHD czyli sukces wychowawczy chińskiej tygrysicy

Chińscy rodzice rozumieją, że nic nie daje frajdy, dopóki nie osiągnie się w tym biegłości. A żeby tego dokonać, trzeba pracować w pocie czoła. Większość dzieci z Azji nie ma problemów ani z dysleksją ani nadpobudliwością ani ze skupieniem. Mają dobrą samoocenę i potrafią pokonywać problemy. Są wytrwałe i zdyscyplinowane. Są takie, ponieważ nie wolno im:

oglądać telewizji ani grać w gry komputerowe,

przesiadywać na portalach społecznościowych,

jeść hamburgerów,

marudzić,

dostawać niższe oceny niż szóstka,

nocować u znajomych ani się u nich bawić,

Są one bezwarunkowo podporządkowane decyzjom rodziców, ponieważ jako dzieci nie wiedzą co jest dla nich dobre.

Oczywiście nie ma takich dzieci na świecie, które to robią z własnej woli. Często wymaga  to od rodziców gigantycznego wysiłku, gdyż dziecko się buntuje, co jest całkiem naturalne. Początki zawsze są najtrudniejsze i zachodni rodzice często dają za wygraną. Ale przy odpowiednim podejściu chińskie metody wychowawcze przynoszą zaskakujące wyniki. Wytrwałe ćwiczenia to klucz do doskonałości. I z chwilą, gdy dziecko zaczyna odnosić sukcesy czy w sporcie czy w grze na instumentach – zewsząd spływają na nie pochwały i podziw otoczenia. Dzięki temu zdobywa pewność siebie, a niemiłe dotąd zajęcie jawi mu się w innym świetle. I rodzicowi łatwiej je nakłonić do wzmożonego wysiłku.

Nawet gdy zachodni rodzice są w swoim mniemaniu bardzo surowi daleko im do chińskich. Wielogodzinne ćwiczenia z doskonalonej dziedziny każdego dnia – w wakacje czy święta – to norma. Z drugiej strony – dziecko nigdy nie jest pozostawione same sobie, rodzice wspierają je na każdym kroku – wiele godzin pomagają w lekcjach i ćwiczeniach.  Znajdują na to czas, bo wiedzą, że każda wspólnie przepracowana godzina zaprocentuje dyscypliną i pracowitością i prawdziwym zadowoleniem z siebie w życiu dorosłym

Jeśli myślisz, że jesteś surowy  dla swojego dziecka lub poświęcasz mu ogrom czasu  - książka „Bojowa Pieśń Tygrysicy” Amy Chua, wyprowadzi Cię z błędu:) Książkę czyta się jednym tchem, jest dowcipna i intrygująca.
Życzę wszystkim udanej lektury!

www.e-akademiarodzicow.pl

 

Tagi: , , , , ,

Tu nie chodzi o nas, tylko o niego… czyli motywacja cz.IV

- Dzień dobry, proszę pani , mój syn nienawidzi czytać

- A ile ma lat?

- 12

- Czy dziecko ma dysleksję?

- Dysleksji nie ma,  umie. Ale nie przeczytał ani jednej książki w życiu

- Czy Państwo dużo czytacie ?

- Nie, no skąd, my pracujemy od rana do wieczora. Ale tu nie chodzi o nas, tylko o niego

- Czy chodzicie z nim Państwo do biblioteki albo do księgarni?

- A my nie wiemy gdzie, ale ma w szkole

- Czy czytaliście albo czytacie mu na dobranoc?

- Takiemu staremu koniowi??

- A kiedy Pan ostatnio przeczytał  książkę w jego obecności?

- Jaką książkę?

- Jakąkolwiek

- Hmmm…

Nasze dzieci to pojętni uczniowie i czujni obserwatorzy. Chłoną jak gąbka wszystko to, co im przekazujemy, ślepo naśladują dorosłych. To niezwykle ważne, jakie zachowania przejmują od nas, szczególnie w pierwszych latach swego życia. Jesteśmy przecież dla nich jedynymi autorytetami i dlatego to na nas spoczywa ogromna odpowiedzialność za postępowanie dzieci. W codziennych zachowaniach starajmy się więc być tacy, jakimi chcielibyśmy widzieć w przyszłości swoje pociechy.

To, czy w wyobraźni dziecka dorosły jest uczciwy bądź kłamie, jest miły czy arogancki, konsekwentny lub gołosłowny – to zależy od nas, rodziców. Swój pierwszy i pierwotny, potem jedynie modyfikowany obraz świata, dziecko buduje w rodzinnym domu.

Podsumowując: Dzieci bardzo często kopiują nasz system zachowań i przekonań. Żeby dziecko miało motywację np. do nauki, musi ją zaobserwować u nas. To od nas – rodziców i dorosłych- dziecko otrzymuje informacje o tym, co go otacza, o sobie, o relacjach międzyludzkich i o tym jak się zachowywać. Jeśli zależy ci na tym, aby dziecko było skupione i wytrwałe musi takie zachowania obserwować u dorosłych. Dotyczy to praktycznie każdej czynności czy umiejętności.

www.e-akademiarodzicow.pl

 

Budujemy dobrą samoocenę czyli motywacja dziecka cz.III

Drogi Rodzicu! Większość badań nad rozwojem dzieci pokazuje, że największym źródłem poczucia własnej wartości są rodzice.

To prawda, że Twoje dziecko wiele czasu spędza w szkole i na zajęciach dodatkowych,  ale jedną z najważniejszych rzeczy, o których musisz pamiętać, jest ta: podczas  codziennych kontaktów z dzieckiem nawet tych krótkich to Ty modelujesz jego poczucie własnej wartości.

A co dokładnie Ty mógłbyś zrobić, żeby zbudować poczucie wartości swojego dziecka, już na całe życie?

Ważne jest aby pozwalać dziecku na samodzielność. To buduje poczucie sprawczości.  Zapewne niejednokrotnie zdarzyło się, że to, o co prosiłeś dziecko w końcu robiłeś sam. Bo ono nie potrafi, bo tak jest szybciej. Takie zachowanie prowadzi prostą drogą do wyuczonej bezradności, która daje brak motywacji i koncentracji.

Oto przykładowa ścieżka, która  tworzy się w umyśle dziecka: nie sprzątam pokoju -mama to robi za mnie-mama to robi, bo robię to powoli i niedokładnie- robię to powoli, więc jestem do niczego- jestem do niczego w sprzątaniu-pewnie jestem do niczego w szkole-dostałem jedynkę z polskiego-jestem beznadziejnym uczniem-więc nie umiem samodzielnie odrobić ćwiczenia-ponieważ nie umiem odrobić -nie będę próbował sam –lepiej pomyślę o czymś innym.

Ten sposób kształtowania się wyuczonej bezradności oczywiście trwa wiele tygodni, miesięcy i lat i zapewne jest wielokrotnie wzmacniany. Ale ostatecznie ten schemat działania i rodziców może prowadzić do sytuacji, że dziecko się nie koncentruje na zadaniach, niekiedy w ogóle ich nie zaczyna,  ponieważ nie wierzy, ze potrafi je skończyć.

Co możesz zrobić już teraz, aby kształtować poczucie wartości i kompetencji Twojego dziecka?

Przede wszystkim, pozwól mu na samodzielność. Powierzaj mu do samodzielnego wykonania takie czynności, którym podoła.  Wesprzyj go w realizacji tej czynności jakimś sympatycznym komentarzem lub pochwałą.  Zanim mu ją powierzysz, upewnij się, że dziecko wie jak ją wykonać, z podziałem na etapy. Pokazuj, że wierzysz w jego kompetencje  i możliwości w tej dziedzinie. Dzięki temu pozwolisz dziecku doświadczać  własnej sprawczości nawet w wykonywaniu drobnych czynności. Pokaże mu to, że ma ono  wpływ na swoje życie i, że, podejmując się rożnych działań, przejmuje nad nim kontrolę. Staje się za nie odpowiedzialny

Właśnie takie Twoje zachowania budują postawę  przejawiającą się wiarą we własne możliwości i kompetencje. Wytwarzają nastawienie przejawiające się w zdaniu: „mogę sobie poradzić, potrafię” a nie „nie dam rady, poniosę klęskę”. Każde osiągnięcie, nawet drobny sukces, sytuacja, w której dziecko podejmuje samodzielną inicjatywę lub gdy udaje mu się samodzielnie przezwyciężyć jakąś trudność, jest ważnym powodem do pochwał. Doceniaj wysiłki i ich efekty. Nawet jeśli są mikroskopijnie małe, ledwo zauważalne. Nigdy się nie poddawaj. Ty jesteś najważniejszym oparciem dla swojego dziecka, z relacji z tobą czerpie siłę do borykania się z problemami.

Podsumowując: Nie pozwalając dziecku na samodzielność budujesz jego wyuczoną bezradność. Dziecko, które czuje się bezradne nie będzie się skupiać na czynnościach, w których czuje się słabe lub zagubione. Poczucie bezradności często przenosi się potem na zadania neutralne. Najważniejsze, aby pozwalać mu na samodzielną realizację zadań i kształtować jego poczucie sprawczości i kompetencji.

www.e-akademiarodzicow.pl

 

Tagi: , , ,

Moje dziecko jest kosmitą czyli motywacja cz.II

Wiemy już, że mówienie dziecku, tak po prostu, że musi coś zrobić, najczęściej nie działa. Może Ci się to wydać banalne, ale dość częstym powodem nie podejmowania się jakiejś czynności jest przekonanie, iż nie wie jak ją wykonać. Lub tak w tym momencie sądzi.

Czy zdarza Ci się, iż nie podejmujesz się zrobienia czegoś, co może być bardzo wartościowe i pożyteczne i tak naprawdę nie wiesz dlaczego?

Kiedy  widzisz swoje dziecko, siedzące nad książką ze wzrokiem wbitym w ścianę, czy twoim pierwszym skojarzeniem nie jest: on jest leniwy?

Tak może być. Choć warto, żebyśmy zdali sobie sprawę, że  w tym wypadku problem braku motywacji może być skutkiem, a nie przyczyną. Przyczyna może leżeć gdzie indziej. Powodem, tego, że dziecko nie ma motywacji do odrabiania lekcji może być to, że ono po prostu nie wie jak ma to zrobić!

Rodzice są sfrustrowani tym, że dziecko nie odrabia lekcji wystarczająco szybko lub poprawnie. Ale odpowiedzmy sobie szczerze – czy my sami, jako dorośli, wiedzielibyśmy jak zrobić dane zadanie? A jeśli nie, czy mamy prawo wymagać, aby dziecko wiedziało jak je zrobić, trafiając na skomplikowane instrukcje, zdania wielokrotnie złożone i zaawansowane słownictwo?

Co sądzisz o zdaniu z podręcznika 3 klasisty: „Jeśli chcesz dowiedzieć się, którą drogą Kalendarek dotrze do zaczarowanego zamku, to odszukaj zdanie, które zawiera rzeczowniki tylko rodzaju żeńskiego” lub z innych podręczników: “Podczas wyścigów gęsto sypał się trup koński i ludzki” i “Funkcję hetery podkreślał jej strój roboczy – nagość”. Czy ciągle dziwisz się, że dziecko siedzi wpatrzone w ścianę?

Warto, byśmy uświadomili sobie, iż podczas realizacji wielu zadań, nie tylko pracy z podręcznikiem, dziecko będzie potrzebowało twojego wsparcia. Jak taka pomoc mogłaby wyglądać?

Po pierwsze: upewnij się, że ty sam wiesz jak wykonać dane zadanie lub czynność

Po drugie: rozłóż zadanie na etapy, powiedz, co po kolei należy zrobić, demonstrując to. Zapytaj: czy wiesz co robić po kolei? Nakłoń dziecko, aby opowiedział własnymi słowami i wykonało krok po kroku tą czynność.

Nie irytuj się jeśli dziecko nie umie samodzielnie sformułować tych etapów. Umiejętność analizowania czynności wykształca się z wiekiem.  Warto ją trenować, jak każdą umiejętność. Jeśli dotąd słanie łóżka nie było pasją Twojego dziecka, nie wymagaj od niego od razu, aby znało wszystkie etapy, które składają się na słanie łóżka.Teraz możesz wykonać tą czynność, nazywając i demonstrując każdy etap. Założenie, że starsze dzieci powinny wiedzieć jak się śle łóżko może nie być prawdziwe w przypadku Twojego dziecka, jeśli dotąd nikt mu nie pokazał wszystkich etapów po kolei.

Podsumowując: często dzieci mają problem z rozpoczęciem, a później kontynuacją poszczególnych czynnościach ponieważ nie wiedzą jak się za nie zabrać.  Aby „rozbroić’ ten problem każda czynność i jej etapy musi zostać zaobserwowane przez dziecko, a następnie powtórzone. Tylko wtedy masz pewność, że dziecko wie JAK się to robi i będzie skupione na tym, co robi. A więc, aby być pewnym, że Twoje dziecko będzie skupione na zadaniu, czynność ta musi mieć dla niego sens i cel, a strategia jego osiągnięcia musi być dla niego jasna.

 
 
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

%d bloggers like this: